piątek, 27 października 2017

FALL LOOKBOOK #29

 Ciepłe dni już za nami i od jakiegoś czasu jest zimno, i deszczowo. Większość ludzi chodzi zmęczona, ale ja już dawno mam złoty medal w tym konkursie. Marzę o wolnym tygodniu, który przeznaczyłabym na spanie. Mam dość widoku rozmazanych profesorów i zeszytów, i braku skupienia na czymkolwiek. Boję się, że w pewnym momencie zasnę i uderzę twarzą w stół, niszcząc sobie przy tym okulary lub nos. A od energetyków powinnam się odzwyczaić. Macie może jakieś skuteczne sposoby na zmęczenie? Koniecznie dajcie mi znać!
 Jeszcze pod koniec września udało mi się pojechać na wycieczkę rowerową w mojej okolicy. Stwierdziłam, że to dobra okazja do zrobienia zdjęć i choć nie łatwo było jechać ze statywem, wszystko się udało. Postawiłam na wygodę, dlatego moje ulubione spodnie i ciepły czerwony golf były strzałem w dziesiątkę. Jak zapewne wiecie, czerwień w tym sezonie jest bardzo modna, więc i ja postanowiłam się na coś w tym kolorze skusić. Golf dorwałam w C&A w bardzo dobrej cenie i nosi się rewelacyjnie. Kurtkę możecie kojarzyć z czwartego posta z serii lookbooków. Zdecydowałam się ją przerobić i pomalowałam ją z tyłu farbami, i nakleiłam jednorożcową naszywkę z H&Mu, co wygląda ciekawe. Postawiłam także na moje najwygodniejsze buty Nike, które dorwałam za 36zł w lumpeksie. Muszę przyznać, że czułam się w tym zestawie świetnie! Co o nim sądzicie? :)
kurtka - lumpeks / DIY
buty - lumpeks
golf, spodnie - C&A
pasek - nn

czwartek, 19 października 2017

FALL LOOKBOOK #28

Ostatnie dni były na prawdę piękne - złote liście, słońce, poranne mgły, które z drugiego piętra mojego wydziału wydawały się być jak obraz... Niestety kłopot jest jeden - póki co mam tylko jedną sesję typowo jesienną! Mam nadzieję, że jutro uda mi się to nadrobić i wykorzystać te piękne liście!
Dziś za to przychodzę ze stylizacją jeszcze z września. Szykowałam ją z myślą o październiku i braku czasu z powodu pracy i studiów. I bardzo dobrze, bo na pierwsze zdjęcia od tamtego miesiąca wyszłam dopiero dzisiejszego południa! Miałam wtedy na sobie moją lumpeksową perłę - sukienkę w kratkę z flaneli. Jest taka, jakby ktoś specjalnie szył ją na mnie. I za to ją kocham! Pod nią  założyłam brązowe rajstopy i brązową bluzkę. Na wierzch zarzuciłam moją kolejną miłość - szary kardigan. Za dodatki posłużyły mi okulary i srebrny wisiorek. Całość idealna na spacery w ciepłe dni, a także na uczelnię! 
sukienka, bluzka, kardigan - lumpeks
buty - tamaris
okulary - H&M
wisorek - prezent
rajstopy - ?

piątek, 13 października 2017

ROSSMANN HAUL! 2017! PAŹDZIERNIK

 Dzień dobry! Jak wszyscy zapewne wiedzą, w Rossmannie trwa promocja na kosmetyki kolorowe. Choć miałam tym razem odpuścić, przemyślałam kilka spraw, zajrzałam do kosmetyczki i zdecydowałam o ponownych zakupach. O dziwo w Rossmannach, które odwiedziłam, panował ład i spokój, i to w centrum miasta! Podejrzewam, że większość już się wyszalała ;) Mogłam spokojnie zastanowić się nad wyborem produktów. Przed Wami moje zdobycze. :) 
 Borówkowy EOS to nowość w mojej pielęgnacji. Wszyscy bardzo go chwalą, a ja będę miała go dopiero pierwszy raz. Mam wobec niego ogromne oczekiwania, choć nie wiem, czy to dobrze. Oby się sprawdził. :)
 Nawilżającą pomadkę z Isany zakupiłam na promocji za grosze. Kiedyś już z niej korzystałam i z tego co pamiętam, to sprawdzała się dobrze. Lubię mieć pod ręką jakąś szminkę ochronną, więc na pewno wyląduje w mojej torebce. 
 Kolejna rossmannowa pomadka, Alterra, gdzieś obiła mi się pozytywnie o uszy. Również była bardzo tania, więc postanowiłam ją sprawdzić. Kolejna do torebki. :)
 Pomadka z Neutrogeny to mój obowiązek na zimę. Doskonale chroni w mroźne dni. Z całego serca polecam, jeśli macie problem z pękającymi ustami w zimę. :)
 Puder ryżowy z Wibo wciąż chwali wiele osób. Zdziwiłam się, kiedy udało mi się go znaleźć. Mam nadzieję, że mi się sprawdzi.
 Ten róż z Wibo postanowiłam sprawdzić pod kątem koloru. Mam róż w zupełnie innym kolorze i zachciało mi się nowości. Zobaczymy :)
 Mój pierwszy color tattoo od Maybelline miałam w innym, ciemniejszym kolorze. Słyszałam, że stanowi on bardzo dobrą bazę pod cienie, a że zdążyłam go odpowiednio polubić, to zdecydowałam się na cielisty kolor. 
 Potrzebowałam także innej kredki w beżowym kolorze, niż posiadałam. Moja niestety była już stara i po ostatnim użyciu stwierdziłam, że musiała się już zepsuć. Bardzo piekły mnie po niej oczy. Postanowiłam wypróbować kredkę z Lovely, liczę na nią. :)
 O tej maskarze z Rimmela słyszałam wiele dobrego, a w testach na żywo podobał mi się uzyskiwany efekt. Jestem jej bardzo, ale to bardzo ciekawa!
I oczywiście baza z Bielendy. Swoją bazę kupiłam na poprzedniej promocji i bardzo dobrze mi się sprawdza, więc postanowiłam kupić ją w innej wersji. Jestem pewna, że mnie nie zawiedzie. :)


A Wy co kupiłyście na tej promocji? A może zrezygnowałyście? Piszcie koniecznie w komentarzu!

Jesteście ciekawe, co kupiłam poprzednim razem? A może co polecam? Koniecznie zajrzyjcie do tych postów!

ULUBIEŃCY STYCZEŃ-CZERWIEC 2017! PIELĘGNACJA I KOLORÓWKA



piątek, 6 października 2017

Moje sposoby na jesień!

Jesień to jedna z moich ulubionych pór roku (a są ich dwie). Niestety dla większości ludzi pora ta kojarzy się z uporczywym zimnem, deszczem i zmęczeniem. Wszyscy zaczynają być marudni i spięci. Mnie osobiście doskwiera głównie zmęczenie przez wczesne wstawanie na uczelnię, a w tym roku dojdzie do tego praca. :) Jednak staram się dostrzegać pozytywy i cieszyć się nostalgicznym klimatem jesieni! W tym poście przygotowałam dla Was moje metody, jak poradzić sobie z jesienną chandrą! Jesteście ciekawi? Zachęcam do przeczytania notki!

Herbata

Herbata jest nieodłączną częścią mojego życia, zwłaszcza w chłodniejsze dni! Kiedy tylko na zewnątrz zrobi się zimno, moje dzienne dawkowanie herbaty zwiększa się o jeden lub dwa kubki! Szczerze uwielbiam ten napój, poprawia mi nastrój i pozwala mi się zrelaksować.

Nowe perfumy

Nowe perfumy to doskonały poprawiacz nastroju! Bo kto nie lubi ładnie pachnieć? ;) Jesienią sprawdzą się te cięższe zapachy. Ja zdecydowałam się na perfumy z pompką z FM. Wyglądają genialnie i pachną pięknie, ale są diabelnie mocne. Trzeba uważać, aby nie przegiąć. :)

Wycieczki

W ładniejsze, cieplejsze dni warto wybrać się na spacer lub pojechać na wycieczkę, aby złapać ostatnie promienie słońca. Ładna pogoda napawa pozytywną energią i chęcią do działania, częściej wywołuje uśmiech na naszych twarzach. :) To świetna sprawa, aby się dotlenić, porobić zdjęcia i odciąć się od szybkiego tempa życia. 

Lektura

Wieczory robią się coraz dłuższe. Gnicie przez laptopami i telewizorami dzień w dzień nie jest dobrym rozwiązaniem, choć zdecydowanie jest najprostszym. Dla odmiany warto poczytać jakąś wciągającą książkę, aby się wyciszyć.

Ciekawe zajęcie

Nawiązując do długich wieczorów - zawsze można porobić coś innego. Rysowanie, malowanie, pisanie, a w moim wypadku robienie na drutach. Dobrze jest porobić czasem coś twórczego i obejrzeć zarazem dobry film. :)


Zaopatrz się w ciekawe dodatki i w ciepłe ubrania

 To chyba rzecz, bez której nikt nie przeżyje. :) Ciepłe swetry i golfy to moja miłość, zwłaszcza, że jestem ogromnym zmarźluchem. Na uczelni mamy zazwyczaj chłodno, więc jest to rozwiązanie idealne! Co do dodatków - kapelusze, szale, okulary i biżuteria ożywi zestaw, i sprawi, że całość będzie wyglądać o wiele lepiej, a tym samym my sami będziemy czuć się dobrze. :)


Pokiziaj kota/psa

 Zabawa ze zwierzętami i przytulanie ich poprawia humor. Czy jest coś słodszego od mruczenia lub machania ogonem? ;)

A jakie sposoby na jesienną chandrę macie Wy? Dzielcie się metodami w komentarzach! :)

niedziela, 1 października 2017

FALL LOOKBOOK #27

Jesień ruszyła pełną parą - jest zimno, pogodnie i kolorowo. I choć pogoda zachęca do spacerów i do tworzenia... To strasznie mi się nic nie chce. Przeżywam kryzys twórczy i do tego posta zabierałam się jak pies do jeża. Nie mam głowy do pisania konstruktywnych tekstów, dlatego ociągam się z dodaniem mojego jesiennego posta o moich sposobach na jesień. Mam nadzieję, że uda mi się go dokończyć w następnym tygodniu. :)
Co by Was nie zanudzać przejdę do opisu stylizacji. Zakochałam się w casualowych rozwiązaniach, przede wszystkim dlatego, że bardzo cenię wygodę. Spodnie, koszula i sweter zawsze wyglądają dobrze, dlatego dość często decyduję się na takie połączenie. Do tego mam mój ulubiony płaszcz, który dorwałam w lumpeksie za, uwaga uwaga, 50 groszy. :) Dobrze się nosi i dobrze wygląda, mój jesienny ulubieniec. :) A wy co sądzicie o stylizacji?
spodnie - Levi's
sweter, płaszcz, koszula, torebka - lumpeks
buty - Tamaris
naszyjnik - prezent

Instagram